W środę (8 kwietnia 2026 roku) odbył się mecz Stomilu Olsztyn z Olimpią Elbląg w ramach Wojewódzkiego Pucharu Polski. Przedstawiamy relację Ultrasów Stomilu:

Kurz bitewny opadł, pora na małe podsumowania wczorajszego spektaklu. Nabity młyn, kilkadziesiąt kilogramów pirotechniki, zapach siarki, dym unoszący się nad murawą i widok palonych barw wrogów. Esencja kibicowania, atmosfera dzięki której ludzie zostają na trybunach na lata.

Atmosfera zbliżającego meczu była wyczuwalna już od bram stadionu, gdzie rozstawiły się siły policyjne, nawiązując do tradycji ZOMO. Tradycyjnie od pierwszej minuty jedziemy z dobrym dopingiem, czasem pozdrawiając prostytutki z sektora gości. W drugiej połowie prezentujemy oprawę, której uzupełnieniem były race w ilości hurtowej. Następnie na sektorze ląduje skrojona kilka lat temu flaga orneckich przydupasów, którzy z perspektywy sektora gości musieli przyglądać się jak kończy żywot. W trakcie palenia zdobytych barw, na sektorze odpalamy sylwestra, zamaskowane postacie odpalają wyrzutnie i wulkany, które zrobiły robotę. Tego dnia możemy liczyć na wsparcie wszystkich naszych zgód i układów, za co bardzo dziękujemy!

Wracając do gości, zdecydowanie nie dojechali na ten pojedynek, z zamówionych 500 biletów wykorzystali około 200, chłopcy z depresją wraz ze zbieraniną prolegijnych wiosek zaprezentowali się tak, jak na nich przystało, biednie, marnie i nie zmienią tego ich napinkowe komentarze w internecie.

Na koniec zostawiamy wam kilka klimatycznych fotek, widzimy się na następnym meczu i jedziemy dalej z kurwami.

STOMIL PONAD WSZYSTKO!

KIBICOWSKA FOTORELACJA Z MECZU STOMIL OLSZTYN – OLIMPIA ELBLĄG